Z okazji walentynek pojawiło się ostatnio mnóstwo propozycji makijażowych zainspirowanych kolorami miłości. Poniżej przedstawiam swoją wersję makijażu na ten romantyczny wieczór :)
Kosmetyki, których użyłam:
*Twarz: baza pod podkład, Prime And Fine, Cartice
podkład rozświetlający, Wake Me Up, Rimmel
puder mineralny, Natural Code, Lumene
korektor,Affinitone, Maybelline
róż do policzków z jedwabiem, Wibo
*Oczy: cień Cartice, Liquid Metal, kolor 090- Nougat It Right
cień Sleek- paletka Storm, kolor różowa brzoskwinia
cienie Sleek-paletka Bad Girl, kolor Innocence oraz Underground
pigment Kobo-Pure Pigment, kolor 503-Frosty White
dipilner Golden Rose, kolor czarny
tusz do rzęs Gosh Amazing, kolor czarny
*Usta: połączyłam dwie szminki z Avon: Frozen Rose oraz Golden Red
podkład rozświetlający, Wake Me Up, Rimmel
puder mineralny, Natural Code, Lumene
korektor,Affinitone, Maybelline
róż do policzków z jedwabiem, Wibo
*Oczy: cień Cartice, Liquid Metal, kolor 090- Nougat It Right
cień Sleek- paletka Storm, kolor różowa brzoskwinia
cienie Sleek-paletka Bad Girl, kolor Innocence oraz Underground
pigment Kobo-Pure Pigment, kolor 503-Frosty White
dipilner Golden Rose, kolor czarny
tusz do rzęs Gosh Amazing, kolor czarny
*Usta: połączyłam dwie szminki z Avon: Frozen Rose oraz Golden Red
Wykonanie:
Na twarz nałożyłam bazę, podkład oraz korektor i puder mineralny (używam go wyłącznie do zdjęć i czasem w lato). Na zewnętrzne kąciki oka naniosłam odrobinę koloru Twilight, a na niego brązowy, metaliczny cień. Środek powieki pomalowałam różowym cieniem i roztarłam nim granicę z brązowym cieniem, tak by oba cienie płynnie się łączyły. Pozostałą ruchomą część powieki pokryłam jasnym cieniem Innocence, a na niego nałożyłam pięknie iskrzący się pigment. Tuż przy górnej linii rzęs namalowałam kreskę diplinerem, a następnie wytuszowałam rzęsy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz